Na Bonami znajdziesz najszerszą ofertę dla Twojego domu.

Dom wypełniony zapachem wanilii z tarasem, który zachęca, by zwolnić

Dom, który powstał nie na podstawie katalogu, ale rodzinnego życia . Kuchnia pachnie wanilią, taras służy jako drugi salon, a wiktoriańska szklarnia jako cicha przystań, w której świat na chwilę się zatrzymuje.

Dom czeskiej autorki książek kucharskich, Jany Šmíd Winterové żyje pełnią życia – z dziećmi, psem, odrobiną chaosem i zapachem świeżo upieczonego ciasta.

Praga, Czechy
5 pokoi + aneks kuchenny
185 m²
Pamiętasz, kiedy pomyślałaś, że to będzie Twój dom?
Mieszkamy tu już trzynaście lat i nie zamierzamy się wyprowadzać. Dom spodobał się nam obojgu od pierwszego wejrzenia – każdy z nas odkrył go osobno, nie mając o tym pojęcia. I chociaż nie był jeszcze dokończony, wiedzieliśmy, że to jest to.
Mimo, że nie był dokończony, był jasnym wyborem. Co Cię w nim przekonało?
To było raczej uczucie niż logika. Oboje byliśmy nim zachwyceni, mimo że brakowało fasady, a wnętrze było surowe. Ale spokój wokół, przestrzeń, energia – pasowało nam to.
Dziś określacie go mianem „spa na nerwy”. Co przychodzi Ci na myśl, gdy słyszysz słowo „dom”?
Spokój, przytulność, rodzinna atmosfera. Czasami chaos, ale przede wszystkim poczucie, że jesteśmy w domu. Wiele rzeczy wykończyliśmy sami, więc dom właściwie rósł razem z nami.
Który wnętrzarski błąd paradoksalnie najbardziej posunął Cię do przodu?
Myślę, że każdy przechodzi przez erę intensywnych kolorów – ja również. Jednak kiedy odkryłam naturalne materiały i styl skandynawski, zaczęłam zwracać większą uwagę na to, jak otoczenie wpływa na nasze samopoczucie. Zaczęłam marzyć o jasnych wnętrzach, drewnie i spokojnych kolorach.
Nie była to przemiana dla polubień w mediach społecznościowych. Ale lekkość przestrzeni sprawdza się zarówno na zdjęciach, jak i w życiu.
Twoja kuchnia to nie tylko miejsce, gdzie gotujesz. To także kulisy Twoich przepisów Instagramie. Co musiało się zmienić, aby idealnie pasowała do Twojego życia – i do zdjęć?
Pierwotną kuchnię zaprojektowaliśmy w pośpiechu i dałam się zbytnio wpłynąć opiniom rodziny. Była przestronna, ale ciemna i zamknięta. Dlatego dwa lata temu ją przebudowaliśmy – połączyliśmy z salonem, otworzyliśmy przestrzeń i rozjaśniliśmy. Tak naprawdę od początku chciałam to zrobić. Nie była to zmiana dla polubień w mediach społecznościowych. Ale lekkość przestrzeni wygląda dobrze zarówno na zdjęciach, jak i w rzeczywistości.
Pokój dziecięcy dzielą brat i siostra – a mimo to wygląda harmonijnie. Jak pogodziliście różne wyobrażenia i potrzeby?
Szukaliśmy kompromisu, który zadowoli oboje. Chłopiec uwielbia zielony, dziewczynka różowy – więc wybraliśmy stonowane odcienie, które można ze sobą łączyć. Meble są w prostym stylu, aby mogły rosnąć wraz z dziećmi. Mają też wysuwane łóżko, ponieważ dzieci chciały spać obok siebie. Posłuchaliśmy ich. Biurko do odrabiania lekcji? Też je wkomponowaliśmy – pisanie dyktanda przy okrągłym stole jadalnym jest po prostu niemożliwe. (śmiech)
Mniej znaczy więcej – ale mądrze. Przechowywanie w pionie, szafki nawet aż do sufitu. Każda rzecz musi mieć swoje miejsce, w przeciwnym razie powstaje chaos.
Co sprawdza się w Twoim domu, aby przestrzeń nie wydawała się zagracona?
Mniej znaczy więcej – ale mądrze. Przechowywanie w pionie, szafki nawet aż do sufitu. Każda rzecz musi mieć swoje miejsce, w przeciwnym razie powstaje chaos. A kanapa? Jedna jasna zrobi większe wrażenie niż dwie ciężkie ciemne z dużym stolikiem pośrodku. Jeśli przestrzeń ma oddychać, trzeba jej na to pozwolić.
Czy podczas urządzania mieszkania był moment, kiedy powiedziałaś sobie: „Nigdy więcej!”?
Zdecydowanie. Dałam się przekonać do porzucenia wizji, którą miałam. Podczas pierwszego urządzania domu bardzo dostosowywałam się do okoliczności, opinii i kompromisów. Dzisiaj byłabym bardziej stanowcza. Wiem, co jest dla mnie dobre. A dom? Dzisiaj zbudowałabym go zupełnie inaczej.
Masz swoje miejsce, gdzie uciekasz, gdy potrzebujesz odetchnąć?
Salon – koc, kawa, Netflix. Klasyka. Ale kiedy naprawdę chcę być sama, idę do szklarni. Nie jest to klasyczna szklarnia z grządkami, ale raczej wiejska, wiktoriańska. Tam właśnie mam swój pierwszy rattanowy fotel z Bonami. To w nim najbardziej lubię się schować.
Sami zbudowaliśmy taras. Zajęło nam to dwa lata. Ma 40 metrów, więc jest jak nasza letnia kawalerka.
Twoja kuchnia wygląda jak salon pod gołym niebem…
Od wiosny do jesieni praktycznie żyjemy na zewnątrz – jemy tu śniadania, pracujemy, dzieci się bawią, grillujemy. Rysowałam szkice, zbierałam pomysły i nosiłam stolarzom zdjęcia z dopiskiem: „Dokładnie tak to ma wyglądać”. Sami zbudowaliśmy taras. Zajęło nam to dwa lata. Ma 40 metrów, więc jest jak nasza letnia kawalerka.
Czego nigdy u Ciebie nie brakuje, gdy goście pukają do drzwi?
Kawy. Przyjaciele dzwonią i pytają: „Masz tą moją?”. Często coś się piecze, przygotowuje, ale nie chodzi o perfekcję. Raczej o atmosferę.
Jakie komplementy od gości sprawiają Ci największą radość?
Kiedy mówią, że czują się u nas jak w domu. Że jest tu przyjemnie, przytulnie. W tym właśnie tkwi dla mnie siła wnętrza.
Rady, jak urządzić podobną kuchnię ogrodową i taras

1. Spraw, by była przedłużeniem salonu

Nie myśl o tarasie jako o dodatku. Potraktuj go jak dodatkowy pokój – miejsce, gdzie można zjeść, popracować, odpocząć. Jana korzysta z niego od wiosny do jesieni jak z pełnoprawnej część domu.

2. Inspiruj się, ale urządzaj według siebie

Pinterest może być świetnym początkiem – Jana narysowała pierwsze szkice właśnie tam. Ale ostateczny wygląd powstał tak, aby pasował do rytmu życia rodziny, a nie do trendów.

3. Postaw na naturalne materiały i stonowane kolory

Wybierz drewno, rattan, wiklinę i tkaniny w neutralnych odcieniach. Przestrzeń zewnętrzna wygląda harmonijnie, gdy jest dopasowana do otaczającej zieleni i nie jest przesadzona.

4. Pamiętaj o podziale na strefy

Grill, kącik do pracy, plac zabaw dla dzieci – taras na 40 m² może być wielofunkcyjny. Ważne jest, aby każda aktywność miała swoje miejsce, aby przestrzeń nie była niepotrzebnie „zagracona”.

5. Zacznij od jednej ukochanej rzeczy

Dla Jany był to rattanowy fotel z Bonami. Znajdź coś, co podoba Ci się najbardziej – i od tego zacznij. W ten sposób powstanie taras, który ma swój niepowtarzalny charakter.

Więcej inspiracji