Ta witryna używa plików cookie. Więcej o używanych przez nas plikach, ich zastosowaniu, modyfikacji i akceptacji można znaleźć tutaj

ok
Menu
50 zł dla CiebieRejestracjaLogowanie50 zł dla CiebieKoszyk
Strona głównaStrona głównaInspiracje

Metamorfoza pokoju dziecięcego w dżunglę

Zainspiruj się uroczym i figlarnym pokojem dziecięcym dla przedszkolaka i niemowlaka. Jak wyglądała wizja ich mamy i czy wynik spełnił oczekiwania rodziny?

Pokój, który odzwierciedla charakter dzieci

Głównym zamierzeniem Nikoli było to, aby pokój ukazywał temperament i dziką naturę jej dzieci. W tym przypadku temat dżungli po prostu musiał się pojawić – obserwujemy go w doborze mebli, dodatków, kolorów i materiałów.

Pokój „przed“ i „po“:

„Nie chciałem niczego sterylnego, zwłaszcza nudy. Niech dzieciaki dobrze się tu czują. Niech ten pokój żyje, tak jak moi chłopcy – dziko.”

Jaki miał być pokój dla dzieci?

Pod względem funkcjonalnym konieczne było zharmonizowanie kilku funkcji pomieszczenia. Udało się połączyć przestrzeń dla przedszkolaka, schronienie dla niemowlaka i miejsce, w którym mogą przenocować goście.

Dla Nikoli było ważne, aby raz na jakiś czas pokój mógł służyć jako sypialnia dla dalszej rodziny lub przyjaciół. Łóżko Mateusza o wymiarach 140 x 200 cm świetnie sprawdzi się dla dorosłych gości.

Tropikalna roślinność

Prawdziwy pokój rodem z tropików wymagałby dużej liczby roślin, jednak warto wziąć pod uwagę, że w tej przestrzeni będą przebywać dzieci.

Wiele roślin doniczkowych jest trujących, więc nie możemy zapomnieć o bezpieczeństwie maluchów. Dlatego tym razem postawiliśmy na tematyczne dekoracje, tekstylia i charakterystyczną tapetę.

Połączenie kolorów i materiałów

Naturalne materiały, takie jak rattan lub juta nawiązują do tropików i świetnie sprawdzają się w połączeniu z nowoczesnym metalem. Kombinacja jest nie tylko ciekawa estetycznie, ale także trwała i łatwa w pielęgnacji.

Kolory to głównie zróżnicowane odcienie zieleni i żółci oraz tony ziemi.

„Pokój okazał się dokładnie taki, jak sobie wyobrażałam. Ma duszę i pazur“, podsumowuje Nikola.