Ta witryna używa plików cookie. Więcej o używanych przez nas plikach, ich zastosowaniu, modyfikacji i akceptacji można znaleźć tutaj

ok
Menu
20 złRejestracjaLogowanie20 złKoszyk
Strona głównaStrona głównaInspiracje

Pavel Vopařil – Chcemy tworzyć treści, które będą bawić, inspirować
i pomagać

KATEŘINA CHOUROVÁ • 29 STYCZNIA

Bonami obchodzi 8. urodziny! Przez te lata startup zdążył się naprawdę rozrosnąć. Ale podstawowe idee, takie jak otwartość, kreatywność i nacisk na jakość, nie zostały zapomniane. Wręcz przeciwnie. Bonami nieustannie dąży do rozwijania tych wartości.

Jak firma poradziła sobie z największymi wyzwaniami ostatniego roku
i dlaczego coraz ważniejsze jest łączenie światów online i offline, odpowie Pavel Vopařil, CEO Bonami.

Co jest potrzebne, aby pierwotna wizja startupu Bonami została zachowana bez względu na rozwój firmy?

Pavel: Żyć tą wizją. Otaczający nas świat i rynek, na którym działamy, zmieniają się bardzo szybko. Jeśli firma chce przetrwać, musi się dostosować. Na przykład poprzez ciągłe uczenie się nowych rzeczy, przyjmowanie różnych ludzi oraz zmiany struktury. Ale ważne i wspaniałe jest, aby podstawowe zasady pozostały takie same. Myślę, że Bonami radzi sobie z tym bardzo dobrze. Być może dzięki temu udało nam się przezwyciężyć ryzykowne etapy rozwoju czy dwie zmiany na stanowisku CEO.

Stawiasz na otwartość, szczególnie wewnątrz firmy. Organizujesz spotkania z ludźmi na wszystkich stanowiskach, gdzie wszyscy pracownicy mają dostęp do informacji takich jak budżet, przychody czy pozycja rynkowa. To dość niekonwencjonalne podejście. Dlaczego jest to dla Ciebie takie ważne?

Pavel: Z wielu powodów. Po pierwsze, pokazuje to wzajemne zaufanie między mną a moim zespołem. Wierzę, że potencjalnie wrażliwe informacje nie zostaną przekazane dalej. Jednocześnie bardzo ważne jest dla mnie,
aby wszyscy dokładnie wiedzieli, na czym stoimy.

Po drugie, pozwala to zespołowi zrozumieć, jak ich praca przekłada się na wyniki finansowe i ogólny sukces firmy. Podsumowując, sukces finansowy jest obiektywnym kryterium zadowolenia klientów, a tym samym tego, jak dobrze wykonujemy swoją pracę. To daje firmie i wszystkim jej pracownikom większe poczucie bezpieczeństwa.

Po trzecie, pracownicy każdej firmy zwykle i tak dowiadują się o wielu rzeczach, więc ukrywanie tych informacji wydaje mi się zupełnie bezcelowe.

Zacierają się różnice między światem online i offline. Kto potrafi lepiej połączyć obie te sfery, wygrywa.

W ostatnich latach kluczowym tematem jest zrównoważony rozwój – nie tylko materiały, ale także kwestie logistyczne. Jak ten trend wpłynął na działanie Bonami?

Pavel: W zakresie asortymentu zauważamy stały wzrost zapotrzebowania na produkty ekologiczne i w tym też kierunku chcemy podążać. Również
w logistyce uczymy się znajdować równowagę między zrównoważonym rozwojem a satysfakcją klienta.

Podam tu przykład pakowania i dostawy luster. Jest to przypadek, w którym staramy się znaleźć równowagę między użyciem minimalnej ilości materiału do pakowania, aby być jak najbardziej ekologicznym,
a jednocześnie zagwarantować, że produkt dotrze do klienta w idealnym stanie.

Ten rok był punktem zwrotnym dla wielu firm, które musiały zupełnie zmienić sposób pracy i dostosować swoją działalność do świata online. Jednak Bonami od początku opierało się na platformie internetowej. Czy jest coś, czego firma nauczyła się w tym czasie? Czy sytuacja przyspieszyła pewne kroki?

Pavel: Tak, paradoksalnie przyspieszyło to naszą ekspansję poza sferę Internetu. Zacierają się różnice między przestrzenią online i offline. Tradycyjni gracze musieli zainwestować w technologię, podczas gdy
e-commerce nauczyło się również pracować w świecie offline. Kto potrafi lepiej połączyć obie te sfery, wygrywa.

Dlatego w zeszłym roku otworzyliśmy 6 sklepów stacjonarnych Bonami
i uruchomiliśmy między innymi własną usługę dostawy w 3 krajach. Krótko mówiąc, nauczyliśmy się, jak oferować naszym klientom to, co najlepsze z obu światów.

Oferowanie designerskich produktów, zwłaszcza online, to nie lada wyzwanie. Czy postrzeganie kupowania mebli przez Internet zmieniło się w ciągu ostatnich 8 lat?

Pavel: Zdecydowanie. Generalnie obserwujemy duże przejście handlu detalicznego do przestrzeni internetowej – meble nie są tu wyjątkiem. Co prawda jesteśmy pod tym względem dopiero na początku, ale trend jest wyraźny, o czym świadczy szybki rozwój Bonami. I jak mówisz, to spore wyzwanie. Ale zadaniem sprzedawców detalicznych, jest zachęcenie klientów do tego przeskoku.

Na przykład na Bonami gwarantujemy 365 dni na zwrot towaru bez podania przyczyny, otwieramy sklepy stacjonarne, aby klient mógł przyjść i dotknąć sofy lub dywanu, a także szukamy innych sposobów na stopniowe przełamywanie barier w zakupie mebli online.

Bonami stara się być otwarte na klienta również projektując treści, które są dla wielu inspirujące. Czy są plany rozwoju tej koncepcji na nowych platformach?

Pavel: Tak, Bonami zamierza w przyszłości budować na dwóch strategicznych filarach – sprzedaży produktów i tworzeniu treści, które będą bawić, inspirować i pomagać. W zeszłym roku staraliśmy się ulepszyć asortyment, a w nadchodzących latach chcemy bardziej skupić się na tworzeniu kontentu na różnych platformach.

Wirtualna rzeczywistość może być rozwiązaniem, jak znacznie pomóc klientom w wyborze.

Kolejnym krokiem ułatwiającym klientom podejmowanie decyzji byłaby usługa „doradcy”. Jak działałby taki system?

Pavel: Po prostu jak rozmowa z doświadczonym sprzedawcą
w ekskluzywnym sklepie, ale bez presji, że musisz coś kupić. Chcemy pokrótce wyjaśnić klientom, jakie są opcje, materiały, ceny i stopnie jakości oraz na co zwrócić uwagę podczas podejmowania decyzji.

Jakie możliwości widzisz w prezentowaniu produktów poprzez użycie wirtualnej rzeczywistości?

Pavel: Dużo się o tym mówi, niektóre firmy inwestują w tę technologię
i myślę, że to rozwiązanie, które ma potencjał, by znacząco pomóc klientom w zakupach online. Zobaczymy, jak szybko i gdzie rozwinie się wykorzystanie rzeczywistości wirtualnej.

Co było dla Ciebie największym wyzwaniem
w Bonami do tej pory?

Pavel: Wymieniłbym dwa. Pierwszym jest utrzymanie obecnego wysokiego poziomu kultury organizacyjnej w Bonami. Oprócz zmiany CEO w ciągu ostatniego półtora roku, firma znacznie się rozwinęła, zatrudniając wiele nowych osób z bardzo zróżnicowanym doświadczeniem. Jednocześnie zbudowaliśmy nową „fizyczną” część firmy, mimo że ludzie widzieli się przez większość roku tylko przez Google Meets.

Każda z tych okoliczności ma złożone konsekwencje dla kultury firmy. Zwłaszcza, jeśli oba wydarzenia mają miejsce w ciągu jednego roku, tak jak stało się z Bonami w 2020 roku.

Drugim wyzwaniem było stworzenie nowej propozycji dla naszych klientów, abyśmy mogli stawić czoła coraz silniejszej konkurencji i aby ludzie do nas wracali. Oba te wyzwania są kluczem do długoterminowego rozwoju Bonami. Wierzę, że nam się uda.

Który krok w okresie Twojej pracy uważasz za najbardziej odważny, a który najbardziej pouczający?

Pavel: Początek zeszłego roku był czasem pełnym niepewności z powodu pandemii. Sprzedaż zaczęła spadać i mocno zastanawiałem się, czy nie wstrzymać wszelkich inwestycji, dopóki sytuacja nie będzie korzystniejsza.

Na szczęście wraz z zespołem postanowiłem zainwestować nie tylko
w konkretne ulepszenie naszego asortymentu i otwarcie sześciu własnych sklepów, ale także wprowadziliśmy usługę Bonami Kurier w trzech krajach oraz dwukrotnie powiększyliśmy nasz magazyn oraz jego zawartość, aby nasi klienci otrzymywali zamówienia szybko i efektywnie. Podjęcie tej decyzji wymagało dużo odwagi i pieniędzy, ale opłaciło się.

A najbardziej pouczająca rzecz? Nauczyłem się, jak ważne jest mieć w firmie silną kulturę organizacyjną oraz zgrany zespół dookoła, ponieważ wtedy wszystko jest znacznie łatwiejsze i szybsze.

Lubię prostotę – w życiu, biznesie
i stylu. Dlatego większość wyposażenia w moim domu z Bonami mam w stylu skandynawskim.

I na koniec… Jak mieszka szef Bonami – czy sprawdza się zasada, że szewc bez butów chodzi? Jaki styl preferujesz?

Pavel: Lubię prostotę – w życiu, biznesie i stylu. Dlatego większość wyposażenia w moim domu z Bonami mam w stylu skandynawskim, a nasza projektantka pomogła mi dobrać kilka designerskich mebli z odpowiednimi dodatkami.